Czarna róża


 


NIC MI NIE DAŁAŚ.


A dziś próbujesz zabrać coś ode mnie.


Choć brzmi to okrutnie,

sama wyhodowałaś we mnie tę odpowiedź.


Karmiłaś ją latami.

Milczeniem.

Wymaganiami.

Poczuciem długu,

którego nigdy nie zaciągałam.


Gdzie jest dziś Twoja pewność?

Gdzie Twoje zasady?

Gdzie Twoja gra?


Przecież to Ty rozdawałaś karty.

Ty ustalałaś reguły.

Ty uczyłaś,

że rodzina jest rachunkiem.

Że bliskość trzeba odpracować.

Że miłość ma swoją cenę.


Ja tylko nauczyłam się tej lekcji.

I dziś odgrywam ją dokładnie tak,

jak została mi pokazana.


Przez całe życie szłam z jokerem ciszy.

Patrzyłam.

Zapamiętywałam.

Milczałam.


A dziś wykładam go na stół.


Nie po to, by wygrać.

Nie po to, by się zemścić.


Po to, by zakończyć grę.




Zapraszam do świata Nell

"Czarna róża "


Dom.

Strategiczne miejsce każdej rodziny.

Mój był stary.

Stary z rozumowania i z wyglądu.

Ale zrodził mi myśl piedestału.

Czegoś, co jest twierdzą, w której jest bezpiecznie.

W której nawet ciemną nocą wiadomo, co się robi.

Dom i schemat jak należy go prowadzić.

Jakie zadania ma każdy i jakie obowiązki.

Nauczył mnie zasad aż do szpiku kości.




AKoDu


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rytm tętniącego miasta