Czarna róża
Siedziałam w fotelu, kiedy przyjechał dziadek. Siwy starszy pan w kapeluszu z uśmiechem, który z jednej strony był miły i łaskawy dla takiego dziecka jak ja, z drugiej tajemniczy. I wtedy zrodziło się moje pierwsze pytanie: kim jest dziadek i co ukrywa. Mama zapytała mnie, czy chcę jechać do dziadka. No pewnie. Skinęłam głową i poszłam się przebrać. Założyłam spódniczkę i bluzkę i moje różowe buciki. Mam 3 latka, ale coś mi się wydaje, że jeszcze muszę mieć różową sukienkę do tej misji. Pomyślałam, po czym spakowałam rzeczy w walizeczkę. Co do dziadka powinno się brać? Ubiór nie grał roli. Wzięłam więc to, co lubiłam. Zastanawiałam się tylko nad misiem. Jednak stwierdziłam, że nie będzie mi potrzebny. Nie u dziadka. — Nell jesteś gotowa? Mama krzyknęła z kuchni. — Tak mamusiu. Już idę. — Jaka ona grzeczna i spokojna — powiedział dziadek. Hm. Człowiek musi być spokojny i grzeczny wtedy go lubią. No dobrze. Będę więc grzeczna i spokojna. — Nell nie bierzesz misia? Zapytała mama. —...